Cześć.
To nie wygląda zbyt dobrze, sporo w tej relacji jest o wymiotach, niejedzeniu, o obsesji na punkcie wagi... I tej twojej otyłości ("Jestem gruba"), może czas zmienić sposób myślenia, bo w ten sposób kręcisz się w miejscu. Życie ci ucieka na taki bezsensownym rozmyślaniu o tej nieszczęsnej grubości, której tak się uczepiłaś. Chyba czas zwrócić się do specjalisty o pomoc.





Chowam kotleta do kieszeni, duużo rozmawiać, zupę do kubka, wypluwać resztki do werwetki, chować po kieszeniach... Wszystko da się schować
Cytuj





Bookmarks