Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Wyniki 1 do 10 z 18

Temat: Brak sił :(( Astenia?

  1. #1
    Uczestnik
    Zarejestrowany
    25, 10, 2008
    Wiek
    26
    Postów
    6
    Punkty
    0

    Brak sił :(( Astenia?

    Proszę o pomoc w odzyskaniu sił!
    Mam 26 lat,a od około 4 lat stan, który mnie wykańcza. Ciągle zawalam studia. Nie mam motywacji ani siły, żeby przezwyciężyć to. Czuję się ciągle zmęczona, nie mogę wstać, śpię długo. W ciągu dnia czuję całkowity brak energii (czasem tylko się bardziej pobudzam). Każdą najmniejszą sprawę odkładam na później. Umycie włosów, pójście do toalety, kąpanie się, wszystko wymaga ode mnie długich przemyśleń i przeciąga się do ostatniej chwili. Te najprostsze rzeczy wymagają ode mnie strasznych wysiłków, a co dopiero nauka czy inne ważniejsze sprawy. Czas przecieka mi przez palce. Jestem strasznie wkurzona na siebie, że tak jest, ale nie potrafię inaczej zacząć żyć – nie mam siły. Niedawno wzięłam ślub, jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu i ogólnie małżeństwo daje mi radość. Wszystko zaczęło się nam wspaniale układać. Mąż ma pracę, a ja nadal studiuję, bo nie mogę skończyć (mój rocznik skończył 3 lata temu). Wiem, że muszę się wziąć w garść, bo tak nie można żyć! Chcę w końcu zakończyć wszystkie zaległe sprawy i zacząć pracować, mieć dzieci! Patrzę na moje koleżanki i wpadam w kompletny dół. Czemu ja nie mogę być tak jak one? Nie mogę się skoncentrować, miewam zaniki pamięci, tzn. zapominam słów. Chcę coś powiedzieć i nie mogę… Zacinam się. Dodam, że byłam chora na depresję dwa razy w ciągu ostatnich 8 lat. Teraz jednak nie czuję się nieszczęśliwa, cieszą mnie różne rzeczy, nie płaczę ciągle i nie próbuję popełnić samobójstwa… Stan apatii jednak trwa bardzo długo. Teraz zrobiłam test Becka i wyszło mi 37 punktów - czyli niby głęboka depresja, ale tak jak wcześniej wspomniałam, nie czuję się ciągle smutna. Może to jakaś forma nerwicy? Jestem nieśmiała, małomówna i mam problemy w relacjach społecznych. Jestem też lękliwa i ciągle ten lęk mnie blokuje przed różnymi wyzwaniami. Mam niskie poczucie własnej wartości. Chciałabym wyleczyć się ze zmęczenia, bo paraliżuje moje życie i sprawia, ze ciągle stoję w miejscu. Zaczynam np. sprzątać pokój wycieram z kurzu jedną szafkę i zaraz muszę się położyć, bo jestem wyczerpana. Naprawdę chcę wszystko posprzątać i nie przerywam tego z lenistwa. Wtedy nienawidzę siebie jeszcze bardziej. Sprzątanie pokoju zajmuje mi cały dzień zazwyczaj. A gdzie inne sprawy?!
    Piszę to wszystko dlatego, ponieważ nie znajduję odpowiedzi na pytanie co mi jest i jak to zwalczyć… Może ktoś mi pomoże, zanim na dobre zmarnuje życie. Nie wiem czy to sprawa psychiki czy może fizjologii. Może to zaburzone wydzielanie hormonów? Nie mam pojęcia nawet od czego zacząć, aby się uleczyć. Miałam robione badania morfologiczne. Wszystko jest w porządku, TSH w granicach normy, tylko cukier minimalnie za niski. Ciśnienie mam na ogół niskie i jest mi zimno, marzną mi kończyny i są ciągle mokre. Mam trądzik, łamliwe paznokcie. Tyję coraz bardziej, od ślubu 10 kg mi przybyło (mało się ruszam i jem słodycze). Mam przewlekłe zapalenie pochwy, raz grzybicze, raz bakteryjne…; często boli mnie głowa i łamie w kościach (zwłaszcza na zmianę pogody) – ale to mam od dzieciństwa. Miewam bóle w podbrzuszu po lewej stronie. Mam kaszaki na głowie. Biorę lecytynę, sesję i jeszcze witaminy, staram się pić kawę codziennie. Piszę o tych wszystkich sprawach, bo być może ma to jakiś związek z czymś o czym ja nie wiem. Mogłabym leżeć cały dzień i wyć z nienawiści do swojego zachowania. Tak jakby moja wola nie miała żadnego znaczenia. Ja chcę robić co innego, a mój organizm mi nie pozwala. O co chodzi?! Pomóżcie!

  2. #2
    Zawsze razem Avatar admin
    Zarejestrowany
    29, 09, 2010
    Lokalizacja
    Poland
    Postów
    1,614
    Wpisów
    17
    Punkty
    10
    depresja ma to do siebie że od czasu do czasu do nas może powrócić, a pogoda jak wiadomo ma wpływ na to.
    mówisz o studiach, czy studia były Twoim wyborem? czy może to wybór rodziny? bo według tego co napisałaś zaczęło sie to od studiowania.
    Cytat Wysłany przez Isztar Zobacz post
    jem słodycze
    słodycze poprawiają nam nastrój , sam potrafię zjeść tabliczkę czekolady

  3. #3
    Moderator Avatar Meg
    Zarejestrowany
    28, 03, 2010
    Lokalizacja
    Białystok
    Wiek
    18
    Postów
    828
    Punkty
    20
    Jakbym widziała siebie...
    Czytając to doszłam do wniosku, że powinnaś odwiedzić specjalistę - neurologa i zacząć leczyć się farmakologicznie. Słuchaj, mam identyczne objawy, nie mam sił, mogę całymi dniami spać. Tyję bardzo szybko, cukier też mam niski i męczą mnie nawroty stanów depresyjnych. Powiem Ci szczerze, nie znalazłam na to lekarstwa i nie wiem czy z tego można się leczyć.Tylko na te napady senności i zmęczenia dostałam Lucetam 800mg, daje niezłego kopa i jasność umysłu.
    Nie należę już do tej rzeczywistości. Jestem bardzo daleko...

  4. #4
    Zaufani
    Zarejestrowany
    16, 11, 2010
    Wiek
    22
    Postów
    85
    Punkty
    12
    A mi jest jakos dziwnie. Nie mam sił na spotkania z ludzmi, usuwam od siebie przyjaciól,dobre wydarzenia, ale robie (prawie) wszystko zeby jakos mogła funkcjonowac jednostka społeczna-rodzina. Odbieram brata ze szkoły, sprzatam, dzisiaj nawet wymalowałam sie na wyjscie z domu , i pochłaniam sie w ksiazkach uczelnianych i nie. Ale zeby pójsc gdzies, gdzie proponuja znajomi, wyrwac sie itd- to nie mam sił. Mam leki teraz zwiekszona dawke ,ale jest tak samo. Ale to chyba nie jest juz astenia(depresja)

  5. #5
    Zaufani Avatar white.rose
    Zarejestrowany
    7, 01, 2012
    Postów
    159
    Punkty
    4
    Zazdroszczę uczelnianych spraw i studenckiego życia. Ja już nigdy nie pójdę na studia...:( Isztar, a może to początki cukrzycy?

  6. #6
    Zaufani
    Zarejestrowany
    16, 11, 2010
    Wiek
    22
    Postów
    85
    Punkty
    12
    przeciez mozesz jeszcze pójsc...white .rose-na razie nie ma uczelnianych spraw jest urlop dziekanski

  7. #7
    Zaufani Avatar white.rose
    Zarejestrowany
    7, 01, 2012
    Postów
    159
    Punkty
    4
    niestety, już nie pójdę, delikatna.. ale dziękuję za zrozumienie.

  8. #8
    Zaufani Avatar ocelotek86
    Zarejestrowany
    12, 02, 2008
    Lokalizacja
    Sosnowiec
    Wiek
    26
    Postów
    363
    Punkty
    33
    Moja siostra jest ode mnie 10 lat starsza i studiuje zaocznie w tygodniu pracując. Się chce to można.

    Sam chętnie dowiedziałbym się jak zwalczyć taki stan jaki opisała Isztar.

  9. #9
    Zaufani
    Zarejestrowany
    16, 11, 2010
    Wiek
    22
    Postów
    85
    Punkty
    12
    white.rose-moze jednak uda ci sie, przeciez jeszcze jestes młoda jak to mówią"całe zycie przed tobą"

    przeciez wiem ze musze jesc , to czemu tak trudno jest mi sie zmobilizowac i wziac cały posiłek.Moze gdybym mogła z kims o tym pogadac-ale mojej p.psycholog nie było i pojechałam i "pocałowałam klamke":(

  10. #10
    Uczestnik
    Zarejestrowany
    1, 01, 2012
    Wiek
    24
    Postów
    35
    Punkty
    3
    Ja tez mam podobnie... tylko moja apatia wynika z natretnych mysli, i to przez nie nie jestem czasem w stanie nawet wstać z wyra...

Podobne tematy

  1. Postęp? Brak samookaleczeń!
    Przez neuroleptyk0 na forum Autoagresja (zachowanie)
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post: 22-02-2011, 22:14
  2. Brak sił
    Przez na forum O chorobie depresji
    Odpowiedzi: 51
    Ostatni post: 24-01-2009, 12:22
  3. Kiedy motywacji brak
    Przez Nadia na forum Anoreksja - Bulimia
    Odpowiedzi: 99
    Ostatni post: 09-10-2008, 14:45
  4. brak kontroli i slomiany zapal
    Przez pawel na forum O chorobie depresji
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post: 01-10-2007, 15:56
  5. problem, smutek, brak nadziei... :(
    Przez Agaru na forum O chorobie depresji
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post: 04-03-2007, 16:51

Bookmarks

Co możesz

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać odpowiedzi
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •