Świeże wiersze. Ciepłe jak poranne bułeczki w piekarni.
Trudna sztuka
Słowem chciałeś wyrazić mozaikę uczuć
Lecz okazało się, że żadne słowa nie oddadzą ich kolorytu
Gdy silny wiatry wichrzy frenetyczne serce
To język niepojętych światów
Tak odległych od zwykłej pragmatyki słowa
Rozległych archipelagów wysepek pełnych tajemniczych stworów świadomości
O Magellanie pióra!
Wodzisz nim po kremowym papierze
Inspiracja: twórczość Charlesa Bukowskiego.
Już ostatnie piwo zostało wypite
Już papieros resztką się tli
Pozostawiony sam w popielniczce
I stolik pusty
Krzesła upuszczone też
A przy barze ostatni klient tępo na kufel zerka
Za chwilę zgasną światła
Zapanuje mrok
Barman przekręci klucz w zamku
Po schodkach zbiegnie
Opuści to królestwo ciem barowych
Atmosfery fermentującego rozkładu dusz
Jak zestrzelony ptak
Zestrzelony spadam w dół
Pikuję ku ziemskiej rozpadlinie
Dziury we mnie nadal dymią
Nie mam już skrzydeł
I straciłem całe połacie piór
I nawet serce pękło
I kończę żywot swój
Wolnego ptaka
Asa przestworzy
Bez rozpaczy i łez
Za chwilę nastąpi lotnika kres.
Cokolnicy
Mężczyźni przykuci do samotności
Skrępowani solidnymi łańcuchami
Wyzierający duchem wrażliwości
Posiadłaś ongiś eliksir miłości
Więc podziel się nim ze mną
Tylko naparstek dla mnie
To przecież tak niewiele
A zyskać możesz tak wiele
Nie bądź taka skąpa dla mnie
Tylko mały łyczek różanego eliksiru
Bądź dobrą samarytanką
Stanę się twym królewiczem
W lśniącej zbroi i z błyskiem w oczach
Wystąpię przed szeregi marnych paniczyków
Pełen chyżości stanę przed tobą
No podziel się
Zapiski nieznanego p.
przez Mandatory na 17-02-2012 w 18:39Najnowsze.
Żywot
Mój żywot doczesny
Opiewający na kwotę lat
Wystawiony rachunek
Nie znam dnia ani godziny
One wiedzą
Nieprzeniknione abisy świadomości
Zdają się deklamować poemat
O znikomych chwilach miłości
Wielkie prozy życia i małe nowelki
Dramatyzm człowieka
W szpargałach pamięci zaklęte znaki
Artefakty twórczości
Tam również błędy młodości
Pierwszy dotyk kobiecości