10.09.2010.      
 

Administracja

Poczta
Nota prawna

Gościmy

Odwiedza nas 4 gości

Logowanie






Nie pamiętam hasła

Statystyka

Zamów biuletyn






 
 

Zaufanie PDF Drukuj Email
Wpisał: Administrator   
20.06.2009.
Na imię mi Andrzej i napisze o naszym męskim zaufaniu do kobiet widzianym moim okiem oraz okiem innych mężczyzn, z jakimi rozmawiałem lub których historię poznałem.

My mężczyźni polecimy za kobietą nawet do piekła i będziemy jej ufać i wierzyć w każde jej słowa i zapewnienia. Ale jest coś, co może nas powstrzymać lub dać do myślenia. Znam nie jedną parę i też mam już trochę lat, czyli dochodzi jakieś doświadczenie życiowe. Obecnie szykuje się do mojego ślubu z kobietom, którą znam od maja, czyli jakieś dwa miesiące. Moja decyzja była pokierowana kilkoma sprawami, które właśnie zadecydowały o tym, iż zdecydowałem się na ślub. Jedno z nich to była szczera rozmowa miedzy nami o naszej przeszłości i o naszych partnerach. Dowiedziałem się może wszystkiego o jej poprzednich związkach, jakie były. Jedno mi się spodobało w jej opowiadaniach, nie było ani jednego słowa złego na poprzedniego partnera. Ale jak już doświadczenie mówi, że kobiety potrafią kłamać byłem lekko nie ufny.
Moje zaufanie do tych słów przyszło, gdy była godzina 3 w nocy i zadzwonił telefon od mojej partnerki a był to telefon od jej byłego partnera, a ona odebrała i całkiem spokojnie z nim rozmawiała. On się źle czół a ona nie odmówiła mu pomocy, czyli rozmowy. I to mi się właśnie podoba w kobiecie, która po rozstaniu potrafi podać pomocna dłoń swojemu byłemu partnerowi po, mimo że jak już wiadomo, gdy ludzie się roztaja padają nie raz słowa, które nie powinny paść. Sam tez prosił o rozmowę ze mną. Widać po takim czymś, że jak ktoś ma czas dla naszego byłego partnera, że nie był z nim dla seksu czy kasy, ale był z uczucia i potrafi podać pomocna dłoń, gdy się rozejdą. Ja też opowiedziałem swoją historie mojej partnerce o swoim poprzednim życiu, o tym jak kochałem i jaki to był związek. Gdy się wprowadzała do mnie w maju zapytałem czy może spać u mnie moja była partnerka, ponieważ dojeżdża do szkoły i może się zdążyć, że nie miałaby gdzie przenocować. Odpowiedz była bardzo jasna bez zastanawiania, że może spać tu, gdy tego będzie potrzebować. A na pytanie czy będę mógł się umówić kiedyś na kawę z byłą partnerka tez mi pozwoliła. Wiedziała że mieliśmy brać ślub i że planowaliśmy dziecko. I to jej nie przeszkadza że mamy kontakt ze sobą. A nawet popiera to.
Po takiej rozmowie szczerej można ufać w zapewnienia kobiety. Ma to tez znaczenie w razie rozwodu. Pewno się śmiejecie, że pisze o ślubie a tu naraz o rozwodzie. W dzisiejszych czasach nawet jak się kocha można pomyśleć o przyszłości i o tym, co może nas spotkać kiedyś, a jak wiadomo, co druga para się teraz rozwodzi w przeciągu pierwszych pięciu lat małżeństwa. Czyli można takie cos brać pod uwagę i pomyśleć jak to może wyglądać. Ja znam ból straty dziecka, ponieważ jestem po rozwodzie i wiem jak prosiłem była żonę by nie zabierała mi dziecka. Ale tak się stało straciłem dziecko i mogłem je widywać na ulicy lub siedząc na krawężniku pod jej domem. Po pół roku ona zostawiła dziecko i ja je wychowywałem, jako samotny ojciec, który nawet po jakimś czasie nie dostawał alimentów na dziecko. Znam historie kilku mężczyzn, co mieli podobnie i nie mogą widywać własnego dziecka a jak tylko poznają inna miłość to była partnerka podaje ich o podwyższenie alimentów. Jeden z nich nawet prosił mnie bym zrobił kilka zdjęć jego dziecku, bo nie ma ani jednego zdjęcia a dziecko ogląda tylko z daleka. Ja, że zajmuje się fotografia i też, jako paparazzi umie podglądać i wykonać zdjęcie, to zrobiłem to dla niego i wykonałem serię zdjęć by mógł patrzeć w domu na swoje dziecko. I to jest to właśnie, dla jakiego powodu bym się nie związał z kobietą, która zabrania lub utrudnia widywania się ojcu z dzieckiem, i tak samo, jeśli tyczy się byłych partnerów, jeśli mówi o nim źle i nie ma zamiaru się widywać z byłym partnerem. Bo jeśli nie potrafi tego zrobić to w razie rozwodu ja sam będę miał to, co oni. Czyli utrudnione widywanie się z własnym dzieckiem lub nawet zakaz widywania. I tu właśnie zwracam na to uwagę jak było poprzednio. Jest takie stare przysłowie, niektórzy mówią prawo Niutona „ ciało raz puszczone w ruch zawsze się puszcza”. Nie chodzi mi tu by oczerniać kobiety a bronić nas mężczyzn. To prawo tyczy się nas wszystkich, mężczyzna jak raz był swoją kobietę będzie to robił nadal, jak raz zdradził będzie nadal zdradzał. I tak samo kobieta jak raz odeszła odejdzie i drugi, jak raz zdradziła zdradzi i drugi, jak raz nie chce widzieć nie będzie chciała widzieć i drugi. Jeśli raz pomaga i wspiera będzie to robić nadal to można właśnie ufać, bo nas właśnie kiedyś może tak wspierać i będziemy mogli na nią liczyć kiedyś jak będziemy tego potrzebować.
Andrzej 2009-06-20
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

 

Powered by Joomla Copyright © 2006 www.zaburzenia.pl template by szpak