5 miejsce w konkursie z dnia 10-04-2007
To, co człowiek chory przeżywa w umyśle, bardzo ciężko jest zdefiniować, przedstawić, no i w końcu zrozumieć. Sam chory człowiek ma z tym problem, a ludzie, którzy tego nie przeżyli jeszcze większy.
Przypomina to wewnętrzną walkę, na którą potrzeba wiele siły.
Osoba chora czuje, intuicyjnie wie, że coś jest nie w porządku. Przecież to nie tak ma wszystko wyglądać, przecież ten chaos w głowie, który nie pozwala na normalne odczuwanie, myślenie, pracę, życie, nie jest częścią Jego. Zastanawia się, czy to jeszcze jest Jego „ja” czy może coś innego. Osoby wierzące mogą sobie pomyśleć, że to opętanie przez demona, osoby niewierzące nie wiedzą, co się dzieje, myślą, że to obłęd. Napisanie, wypowiedzenie zwykłego jednego, logicznego zdania zdaje się niemożliwe, wykańcza osobę chorą. A życie w otaczającym świecie staje się niemożliwe, osoba dotknięta takim chaosem w głowie nie widzi sensu ani celu w istnieniu w społeczeństwie. Jego umysł buntuje się przeciwko takim zwykłym czynnościom, jak umycie się, posprzątanie w domu, pracy.
Może temu towarzyszyć napięcie mięśni, błędny wzrok, brak apetytu, chudnięcie, bóle w klatce piersiowej, nie do opisania chęć przerwania błędnego koła.
Wiele osób jako zakończenie tych męk uważa śmierć. Bardzo to przykre, ale prawdziwe, widzą w śmierci ukojenie, spokój. Czy winić ich za to? Przecież oni tylko pragną żyć normalnie, bez chaosu, bez cierpienia wewnętrznych katuszy. Czy w obliczu takich faktów można w ogóle rozważać obdarzenie takimi cechami jak tchórzostwo czy odwaga?
Według mnie nie. To choroba, jak każda inna, która wykańcza człowieka i doprowadza do śmierci, jedyną różnicą jest sam moment śmierci: poprzez unicestwienie siebie. Czy takie jednostki powinny być obciążane odpowiedzialnością za swoje czyny? Potrzebują pomocy, oczekują, że zakończy się ich męczennictwo na ziemi.
Spróbujcie sobie wyobrazić, co czuje taki człowiek. Jesteśmy zaprogramowani na życie, mamy wbudowany system chęci przeżycia, ale osoby chore muszą walczyć z wytworzonym w ich umyśle przeciwieństwem człowieczeństwa. Czy mamy je za to obwiniać?
Pozostawiam Was z tym pytaniem, niech każdy odpowie sobie na nie wedle własnego sumienia.
arielka 30-03-2007



Menu
Pod menu
Ostatnie posty
Kalendarz
częste słowa
Następujące błędy wystąpiły przy przesyłaniu danych