A czy ktoś z wypowiadających te słowa zastanowił się jaki one mają wpływ na dziecko? Myślę że nikt się nie zastanawiał nad tymi słowami jak je wypowiadał. A przecież dziecko to istota która rozumie i która się uczy. Nikt od razu domu nie postawił. Czy nie lepiej powiedzieć "następnym razem ci się uda" lub "spróbuj to zrobić w inny sposób" i wymawiać te słowa z zrozumieniem, mając uśmiech na twarzy? Przecież to nic trudnego. Dziecko po takich słowach nabierze pewności do siebie i będzie się starało zrobić to poprawnie, i będzie się z przyjemnością uczyło następnych czynności. A wypowiadając toksyczne słowa, co przekażemy temu dziecku? Że się do niczego nie nadaje, bo nic nie potrafi. Jak one ma mieć zbudowane poczucie własnej wartości jeśli pierwsi jego nauczyciele mówią mu że jest do niczego? Konsekwencją takich słów jest doprowadzenie że dziecko się niechętnie czegokolwiek uczy. Dwa, żyje w ciągłym stresie by robić wszystko idealnie, by udowodnić wszystkim że jest coś warte, a jednocześnie robi to bez osobistej satysfakcji, i ze strachem czy mu się uda i nie zostanie zaś zgnojony. Takie podejście może być zgubne dla zdrowia dziecka w wieku dojrzewania. Dziecko może dążyć do ideału własnego ciała, co doprowadzi je do anoreksji czy bulimii. Będzie robić studia na które nie ma ochoty, ale robi je dla satysfakcji rodziców. Ciągle zaśmiecanie myśli czy jest się ideałem doprowadzić może do



Menu
Pod menu
Ostatnie posty
Kalendarz
częste słowa
Wiadomość
Następujące błędy wystąpiły przy przesyłaniu danych