• Dziecko schizofrenii

    Większość z was oraz lekarzy może się nie zgodzić z tym co niżej napiszę, ale to moje zdanie.
    schizofrenia należy do chorób przewlekłych, oraz ciężko wyleczalnych. Ja twierdzę że idzie ją wyleczyć. Ale zacznę od początku, o tym co chciałem właśnie napisać. W poprzednim artykule pisałem o dziecku jak się uczy, jak reaguje i czego potrzebuje. Ale co się stanie gdy ono tego nie dostanie? Większość dzieci ma bujną wyobraźnię, potrafi wyobrazić sobie wirtualnego przyjaciela, z którym się bawi a nawet rozmawia. Jest to częściowo normalna reakcja która z czasem zanika. Są też dzieci u których to życie wirtualne trwa nadal i tu mamy początki schizofrenii.
    Po przeczytaniu kilku książek o schizofreni i jej przyczynach mogę stwierdzić że większość przypadków schizofrenii to schizofrenia nabyta. Matka która zamiast kochać dziecko tak jak powinna, robi to w całkiem inny sposób. Bo przecież wszystkie matki kochają swoje dzieci. Tak samo ojcowie kochają swoje dzieci. Jeśli rodzice nie okazują miłości swojemu dziecku w takim stopniu w jakim to dziecko oczekuje miłości, to to dziecko cierpi i zaczyna żyć w własnym świecie iluzji i fantazji z którym ma kłopot zerwać, i żyć w realnym świecie. Wyobraźmy sobie dziecko które jest bite, lub przebywa w domu gdzie matka jest nadopiekuńcza a ojciec jest alkoholikiem. W jakim ciągłym stresie żyje i wychowuje się to małe dziecko? Na pewno będzie inne niż jego rówieśnicy. Będzie miało trudności z nawiązaniem kontaktów. W przedszkolu będzie siedzieć w koncie i bawić się samo. Do domu nie będzie zapraszać kolegów. Bo raz że strach pochwalić się tym co się ma w domu, dwa niemożność zaproszenia. Czy takie dziecko nie będzie miało zaburzonej psychiki a później schizofrenii czy innych jeszcze zaburzeń jak adhd lub aneksji? Ja twierdzę że będzie miało. Tylko jest jedno ale. Może z tego wyjść i być zdrowe. Są przecież udokumentowane przypadki wyjścia z tego typu zaburzeń. Ale aby wyjść potrzebna jest praca nad sobą i uwolnienie się z rodziny toksycznej. Ja nawet nieraz twierdzę że trzeba zerwać całkowicie kontakt z toksycznym otoczeniem, nawet jeśli chodzi o rodziców, jeśli chce być się zdrowym. Dużą pomoc w pierwszych krokach to terapie dda, ddd, ddk, al-atim czym wcześniej zaczyna się terapie tym lepsze są rokowania na uzdrowienie duszy. Należy też pamiętać że potrzebna może być też pomoc lekarza psychiatry, który pomoże nam farmakologicznie i też psychicznie, może też nakierować nas na odpowiednie grupy wsparcia.
    Pamiętam wypowiedź którą dał mi pewien starszy terapeuta, powiedział mi ładne zdanie gdy zachorowałem na depresję - to twoje myśli nie moje, to ty sam siebie wpędzasz w ten stan a nikt inny i sam z tego możesz wyjść, a my możemy tobie w tym tylko pomóc. I miał rację, bo to były moje myśli, nikogo więcej. Wychowanie, miłość, wyrozumiałość w dzieciństwie mają bardzo duży wpływ na naszą psychikę i uczą dbania i radzenia sobie w życiu samodzielnym. Ci co tego nie mieli w dzieciństwie, dobrze będzie jeśli przejdą terapie by móc radzić sobie w życiu. Bo skąd mają wiedzieć o tym, jeśli nikt im nie przekazał tego, bo pierwsi jego nauczyciele zawiedli i nie spisali się jako rodzice. A wirtualni przyjaciele też tego nie zrobili bo byli do czegoś innego stworzeni. Trzeba się ich pozbyć i poznać innych realnych przyjaciół. A z pomocą przyjdzie nam lekarz i grupy wsparcia.
    Komentarze Dodaj komentarz

    Kliknij tutaj, aby się zalogować

    Wpisz sześć liter lub cyfr, które pojawiają się w obrazku.