• Dziecko to mądra maszyna

    Dziecko to najefektywniejsza maszyna zdolna do uczenia się. Od pierwszych chwil narodzin zaczyna uczyć się i wchłaniać wszystko co usłyszy oraz zobaczy. Ma też już wiedzę przekazaną w genach której nie musi się uczyć. Weźmy kwestę jedzenia, dziecko nie musi się tego uczyć a instynktownie szuka piersi matki i potrafi ssać. A naukę zaczęło już w łonie matki. Poznaje jej głos i zapach. Dla tego dzieci tak się uspokajają gdy są w ramionach swojej matki. Tak samo reagują na ojca, który uczestniczył podczas ciąży i rozmawiał z nienarodzonym jeszcze dzieckiem. Dziecko rozpoznaje głos swojego ojca. Takie małe dziecko potrafi się już bronić. Według mnie przekazała mu to matka. Dzieci mają chwyt moro, jest on podobny do zasłaniania się kobiety. Dzieci wystraszone lub gdy grozi im niebezpieczeństwo wykorzystują to i zasłaniają się rączkami i tulą nuszki w kierunku brzuszka. Każda mama taką reakcję dziecka zauważyła. Mało tego, dzięki obecnej technice, można zauważyć podobna reakcję płodu w łonie, gdy zbliża się ostre narzędzie aborcyjne, dziecko zaczyna się bronić. To maleństwo ufa bezgranicznie swoim rodzicom, a każdy inny osobnik to potencjalne zagrożenie. Rodzice to pierwsi nauczyciele już od okresu płodowego, i to co przekażą swemu dziecku będzie owocować w życiu dorosłym. Dziecko potrzebuje miłości rodziców, jeśli jej nie dostaje robi się nerwowe, może też mieć zburzony umysł. Już dawno udowodniono że dzieci urodzone przez matki które piły w ciąży, trudniej się uczą i są lekko opóźnione w rozwoju. Dzieci wychowane w rodzinie alkoholowej mają podobnie.
    A dziecko to mądre stworzenie, mimo że nie umie mówić, to umie się porozumieć z rodzicami. Gdy jest głodne to płacze, gdy ma mokrą pieluchę to płacze, gdy brakuje mu czułości to płacze. Zauważyło że rodzice reagują na jego płacz, to płaczem sygnalizuje swoje potrzeby. Potrafi też rozpoznawać uczucia rodziców. Gdy rodzic jest radosny, dziecko to czuje, gdy jest smutna mama to one też to czuje. Wyczuwa też i pewność rodziców. Pewno nie jeden zauważył że gdy jedno z rodziców nie czuje się pewnie, to dziecko jest nerwowe, a gdy w tym czasie drugie z rodziców weźmie dziecko to one się uspokaja. Sam to zauważyłem na swoich dzieciach.
    Dzieci mają też uczucie strachu które z wiekiem się powiększa. Dzięki temu uczą się własnego bezpieczeństwa. Jest to dobre gdy pomagają mu w tym rodzice. Powiedzmy mój syn, gdy miał 2 miesiące to jeszcze nie odczuwał strachu przed pływaniem w wodzie choć go nie puszczałem w wodzie. A gdy miał już 3 miesiące zaczął mieć odruchy obronne które pokazywały jego strach. Gdy był w wodzie przytulony do mnie, to nie bał się, ale gdy go oddalałem od swego ciała, to zaczynał szybciej oddychać i coraz bardziej zaciskać ręce na moim palcu, gdy zaś go przytulałem uspokajał się. Wiedział że przy mnie jest bezpieczny, a mi to dało sygnał że muszę więcej poświęcić uwagi na naukę syna w wodzie, by czuł się w niej bezpiecznie, gdy ktoś jest przy nim. Gdybym nie reagował na jego zachowanie to został by mu uraz psychiczny do wody i mógłby się jej zawsze bać. Dziś ma już 4 miesiące i wygłupiamy się w wannie, ale cały czas zwracam uwagę na jego zachowanie czy przypadkiem nie daje mi jakiś sygnałów że się czegoś boi. Można sobie wyobrazić dziecko które się boi, a rodzic nie reaguje lub nawet krzyczy na nie, co one wtedy musi czuć i jak to może odbić się na jego psychice. Dzieci od pierwszych chwil życia muszą czuć się pewnie i bezpiecznie oraz muszą polegać na rodzicach. By mogły się uczyć i zdrowo rozwijać.
    Komentarze Dodaj komentarz

    Kliknij tutaj, aby się zalogować

    Wpisz sześć liter lub cyfr, które pojawiają się w obrazku.