• Moja historia

    Dla mnie to wszystko jest często zbyt skomplikowane. Niektóre momenty w tym co piszę muszę ominąć, bo są zbyt trudne, abym napisała publicznie. Ale to dla mnie bardzo dużo, że odważyłam się napisać o tym tutaj.

    A, więc odchudzanie… pierwszy raz myślałam o tym jak to jest się odchudzać w noc Sylwestrową 2009, pamiętam bo byłam sama wtedy. Czułam pustkę. Początki nie były groźne- jadłam mniej, potem normalnie i tak w kółko, aż pojawiła się pro ana. Na początku nie wiedziałam co to jest pro ana, ale wiedziałam, czym jest bulimia, anoreksja…sama się dowiedziałam-media. W szkole nie mówiliśmy o tym nigdzie. Moja biologia to była bajka.
    Nauczyciela nas nic nie uczyła. Typowe wolne lekcje jak na zastępstwach. Hmm powiedziałam o tym jednej dziewczynie z klasy, potem wiedziały jeszcze dwie lub trzy… żeby było miło traktowały to jako żart… żartowały sobie…co nie było miłe… jedna nawet miała teksty, że jeśli będę dalej się odchudzać to zajdzie w ciąże.. jej tekst teraz mnie bawi… tak samo o cięciu wiedziały… w naszym gronie była jeszcze jedna dziewczyna i próbowałyśmy jej pomóc… rozmowy z pedagogiem- a ja zostałam sama z tym… czasami miałam ochotę iść do dyrektorki, którą bardzo lubiłam i porozmawiać… nawet ostatnio w tym tygodniu miałam chęć się z nią spotkać, ale wiem, że nie powinnam… ale ona była ważna dla mnie.. wszystkich traktowała bardzo surowo, ale widziała moją wrażliwość i nie była tak ostra..byłam jej „gwiazdką” co wkurzało inne osoby.. przed chwilą pisałam o sytuacji, że Ed było tabu, ale teraz przypomina mi się jedna sytuacja na wf. Jedna dziewczyna miała niesamowitą przemianę materii i nie miała problemu z ED ale nauczycielka ją zapytała…ale jakoś nikt nie mógł zauważyć moich problemów wtedy….
    to działo się w 3kl liceum, matura- straszna presja… wysiadłam emocjonalnie i fizycznie… nie miałam siły do nauki… robienie zadań za kogoś, projektów dobijało mnie… wylądowałam w pro ana… to było tak dziwne.. pamiętam mój „list motywacyjny” to było straszne tak pisać- efekt: dziewczyny nieźle zjechały mnie i dołek…ale po kilku dniach dostałam maila od adminki, że zostałam przyjęta. Radość, euforia,szczęście nie trwały długo… na początku wszyscy przeprosili mnie… dowiedziałam się tam dużo różnych rzeczy, niektóre przerażały… metody odchudzania, thinspiracje itd…wszystko było tak piękne…ale pewnego dnia próbowała dostać się pewna dziewczyna miała dysleksję i to im się nie spodobało.. zaatakowały ją słownie..teksty typu, że powinna się zabić itd… także zaczęły zgłaszać się dziewczyny w młodym wieku 12-15 lat ja byłam w szoku, przecież pro ana to nie cos dla nich…jeszcze miałam konto na forum Ed…mój kolega zajął się obydwoma-zmiana hasła i maila. Potem miałam różne momenty w życiu on mnie wspierał.. ja mu pomagałam w problemach i tak „uspokoiło ” się to na pewien czas. Ja myślałam, że jestem zdrowa. Byłam szczęśliwa,ale to była cisza przed burzą. W kwietniu praktyki w pierwszy tydzień schudłam 2 kg i tak wciągu czterech tygodni poszło co odzyskałam w 3 msc . (Na początku mojego odchudzania w liceum spadałam jakieś 0,5kg tygodniowo-wiem, że to mało. Myślę, że spadłam 8-10kg , ale to było niegroźne, bo w 3msc odzyskałam to). Ale w czasie praktyk było źle… zawroty głowy, mroczki przed oczami, nie mogłam wyjść na 3,4 piętro-brakowało mi siły : ( W drugim tygodniu praktyk były myśli samobójcze…pamiętam ten moment podlewałam kwiatki na 4 piętrze. Stałam na krześle i popatrzyłam w dół…myślałam jak to by było spaść…chciałam.. mój kolega z Internetu od tego momentu mnie wspierał, bo było nie wesoło.. zbyt duże oczekiwania to wszystko nie dawałam rady… żałuję tego momentu….i odchudzanie dalej… próba zapanowania…powrót do czytania blogów pro ana, mordercze wyszukiwanie thinspiracji..one dawały mi siłę… czułam wewnętrzny przymus…często tak mam teraz, one wiedzą lepiej…
    Dziś: nie wiem ile dokładnie ważę- nie ważyłam się 3 tygodnie, bo nie mam wagi…. Kurczę zaczynam się przyzwyczajać do przerwy w ważeniu, ale tak chcę… myślę, że schudłam… jest gorzej niż rok temu…mam problemy z zapanowaniem nad tym… czasami kiedy zjem odrobinę czy napije się herbaty mam ochotę zwymiotować, ale walczę z tym…nie mogę!!! Muszę być silniejsza niż to.. moje serce- na razie spokój… najbardziej dziwi mnie, że mam jeszcze okres, ok. co 2-12 tygodni, ale jest… ja nie wiem, czy to ja mam anoreksję w czystej postaci.. boże pierwszy raz mówię, piszę, że ja mam… dawniej nie mówiłam tak…liczenie kcal – próbowałam- zaczęłam wariować, zaczęła łapać mnie depresja, rozpacz przestałam… mniej więcej znam troszkę ile co ma kcal, ale myślę, często na oko…bo łatwo zorientować się… pieczywo nie wiem, kiedy ostatnio jadłam…dawniej były ziemniaczki każdego dnia.. teraz od 3 msc nie próbowałam…najgorsze jest to, że jeśli nie wezme czegoś do ust przez 24h to zemdleje.. czasami mam dni, że jem mało… później potrafię zjeść troszkę więcej z wyrzutami sumienia-potem ćwiczę w takim wypadku 1-2godzinki, ale to nie typowe ćwiczenia bo kręci się w głowie, mój organizm za słaby na brzuski, przysiady itd. Dawniej biegałam… często brakuje mi siły jest mi słabo… w mojej głowie są dziwne myśli, kiedy patrzę na talerz jest „ostrzeżenie”.,że nie powinnam jeść, że to wstyd, że będę gruba,że nie zasługuje na to…ja chcę być szczupła…to wszystko jest skomplikowane … teraz moje bmi jest wiecie jakie, ale myślę, że mniejsze…w tym tygodniu zważę się..przekonam się.. dziś ubrałam moje ulubione rurki, kiedy je kupowałam (rozmiar26)ledwo wchodziłam w nie, dziś czułam się okropnie bo spadały ze mnie, nie trzymały się nawet na biodrach..to był szok
    Ja ubieram się tak, że ludzie myślą, że jest ok… ale ja w tym roku nawet w lecie bałam się ubrać krótkie bluzki, żeby nikt nie zobaczył mnie… nie nawidzę moim kości , ale chcę być chuda… nie wiem, czasami cos dociera później gubię się w tym… w domu jest nie najlepiej.. mama ma schizofrenię, tata jest alkoholikiem. Nie mam siły wracać się wspomnieniami wstecz, ale jak wyglądały ostatnie tygodnie? Ostatni tydzień sierpnia do dziś… mój tata pił, przepił wszystko, pracę ma gdzieś,słyszenie, że wyzywa mnie od najgorszych boli, w lipcu próbowałam na jedne studia nie udało się ale na AGH we wrześniu była rekrutacja dodatkowa, postanowiłam wziąć udział… niespodzianka…on okradł mnie. To było trudne..pamiętam jak dzisiaj.. to tylko pieniądze, ale wszystko co miałam-oszczędności całego życia… najgorsze było, że zrozumiałam, że moja prywatność to fikcja… co potem się działo to masakra co wyrabiał… wizyta policjanta gadającego o przemocy domowej itd. Tego było dużo przepraszam, ale nie mam siły dzisiaj na pisać o tym, ale chciałabym skończyć ten post, ale nie wiem, czy powinnam

    może powinnam rozpocząć leczenie, bo nie mogę nad tym zapanować…w tamtym miesiącu pamiętam, że mówiłam, że dam sobie sama radę, ale chyba nie
    Cleopatra
    Ten artykuł został pierwotnie opublikowany w temacie na forum: Moja historia Rozpoczęte przez Cleopatra Zobacz oryginał
    Komentarze 6 Komentarze
    1. Avatar Cleopatra
      Cleopatra -
      hej admin jak to zrobiłeś, że to z moim nickiem widnieje?? sorki za głupie pytanko
    1. Avatar admin
      admin -
      Ty to napisałas a autora zmienić nie idzie. To było proste. Post napisany na forum i tylko klikłem i przeszedł na portal. Mam taka opcję, której Ty nie widzisz.
    1. Avatar Cleopatra
      Cleopatra -
      aha "przeklejanie", o funkcje znam, bo na dwóch forach muzycznych modkowałam
    1. Avatar admin
      admin -
      Załącznik 37
      odpowiedz masz tu. To nie jest przyklejenie. i moze porozmawiamy w innym temacie o tym by tego nie spamowac
    1. Avatar h//w
      h//w -
      Cleopatra, bardzo Cię proszę o kontakt, poniewaz jestem studentką i piszę pracę magisterską na temat pro-ana chciałabym z toba porozmawiać i przy Twojej pomocy zgłębić ten obszar ponieważ jest on jeszcze nie zbadany, a powinien być. powinno się o tym
    1. Avatar admin
      admin -
      dane osobowe uzytkownikow sa chronione prawnie. podawanie własnego adresu mail.jest zabronione w regulaminie. masz 2 punkty karne z pw. bo ja nie udostępniam danych do użytkowników
    Komentarze Dodaj komentarz

    Kliknij tutaj, aby się zalogować

    Wpisz sześć liter lub cyfr, które pojawiają się w obrazku.