|
Naukowcy: Schizofrenicy mniej niebezpieczni niż się wydaje |
|
Wpisał: Administrator
|
|
22.12.2009. |
|
Przypadki zabicia obcej osoby przez schizofrenika są bardzo rzadkie i praktycznie niemożliwe do przewidzenia - donoszą australijscy naukowcy, których badania opublikowane zostały w piśmie "Schizophrenia Bulletin". Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Czytaj całość…
|
|
Autyzm jako przeciwieństwo schizofrenii |
|
Wpisał: Administrator
|
|
22.12.2009. |
Pod względem genetycznym autyzm może być odwrotnością schizofrenii - informuje "New Scientist".
Choć autyzm opisano sto lat temu jako postać schizofrenii, nie było na to dowodów. Teraz Bernard Crespi, biolog ewolucyjny z Simon Fraser University w Vancouver, zebrał informacje o wszelkich wariantach genetycznych, związanych ze schizofrenią. Okazało się, że dramatycznie podwyższone ryzyko schizofrenii i autyzmu ma związek z czterema regionami genomu. Brak lub podwójne występowanie określonego genu wiąże się z autyzmem lub schizofrenią. Inne badania wskazują, że autyzm może się wiązać z nadmiernym rozwojem pewnego regionu mózgu, a schizofrenia - z jego gorszym rozwojem. Jeśli obie choroby są ze sobą w ten sposób związane, badania nad jedną mogłyby pomóc w pracach nad drugą z nich. (www.naukawpolsce.pap.pl) Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
|
Chorzy na depresję dostrzegają niewidzialne dla zdrowych |
|
Wpisał: Administrator
|
|
22.12.2009. |
Depresja wpływa na sposób postrzegania świata. Osoby, które na nią cierpią widzą zmiany ruchu niedostrzegalne dla osób zdrowych - wynika z badań, które publikuje pismo "Journal of Neuroscience".
Zespół kierowany przez dr Julie Golomb z Uniwersytetu Yale przeprowadził badania w grupie 32 osób, z których połowa cieszyła się dobrym zdrowiem, a połowa kilka miesięcy wcześniej wyszła z poważnego epizodu depresji (tzw. dużej depresji). Ponieważ chorzy nie zażywali już leków, nie mogły one mieć wpływu na wyniki. Napisz komentarz (0 Komentarze) |
|
Czytaj całość…
|
|
|
O alkoholizmie - czyli podstępnym złodzieju życia |
|
Wpisał: wiewiora
|
|
11.11.2009. |
Chciałabym poruszyć temat alkoholizmu, bowiem, wydaje mi się, że niewiele ludzi zdaje sobie sprawę, jak podstępnie, cicho i na pierwszy rzut oka bez zagrożenia alkohol wkrada się w życie ludzi. Na początek przytoczę pewną sytuację, która spotkała jeszcze w Polsce mnie i mojego przyjaciela. Siedzieliśmy w parku, gdy podszedł do nas zaniedbany, z zaczerwienionymi od picia oczami mężczyzna, prosząc o papierosa. Facet, chyba miał potrzebę rozmowy, bo opowiedział nam o swoim życiu, jakie kiedyś wiódł, miał pracę, rodzinę, dom, pieniądze, był szanowanym człowiekiem. Stoczył się przez alkohol. Na początku nie zauważał, że coś się dzieje, zupełnie niepostrzeżenie etanol wkradał się coraz głębiej w jego życie, eliminując powoli to, co w ciągu kilku lat osiągnął. W efekcie końcowym stracił chęć do życia, mniejsza możliwość by wypić... Nie ma motywacji by zacząć od nowa. Znalazł pracę, ale cóż z tego- nie zapłacono mu, tylko go wyśmiano. Kilka dni po tym zdarzeniu do moich drzwi, zapukał równie obszarpany mężczyzna, prosił o jedzenie i jakiś grosz. Odór alkoholu buchał od niego na kilometr. Jak długo trzeba, by zacząć chodzić po domach prosić ludzi o kasę? By stoczyć się na totalne dno? Napisz komentarz (2 Komentarze) |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 14 z 17 |